Młynarski: Zbliżenie Rosji z Chinami – zwrot w polityce energetycznej

Nowy kształt stosunków chińsko-rosyjskich komentuje dla Portalu ARCANA dr Tomasz Młynarski, adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

25.01.2011 11:38

portal.arcana.pl: Czy polityka Rosji względem Chin determinowana jest wyłącznie faktem jej sąsiedztwa z tym krajem? Jaki charakter mają umowy energetyczne zawarte przez Rosję z Chinami – czy są nakierowane wyłącznie na cele gospodarcze? 

Tomasz Młynarski: Polityka i gospodarka to dwie strony tego samego medalu – w relacjach rosyjsko-chińskich trudno określić, która ma bardziej istotne znaczenie. 27 września 2010 r., w czasie wizyty w Chinach, prezydenci Dmitrij Miedwiediew i Hu Jintao wzięli udział w uroczystym otwarciu ropociągu Skoworodino-Daqing. Jest to pierwszy rurociąg tłoczący syberyjską ropę do Chin i będący odgałęzieniem magistrali Eastern Siberia – Pacific Ocean (ESPO) o długości ok. 4700 km, biegnącej wokół Jeziora Bajkał do Nachodki. W przyszłości rurociąg ma transportować ropę do Korei i Japonii tak, by uniezależnić Rosję od jednego odbiorcy – Chin. Z kolei we wrześniu 2010 r. Gazprom i chiński koncern CNPC podpisały umowy współpracy energetycznej, w tym podjęły wstępne porozumienie o dostawach gazu do Chin na poziomie 30 mld metrów sześciennych rocznie przez 30 lat, począwszy od 2015 r. Póki co nie doszło jeszcze do porozumienia w sprawie wysokości cen rosyjskiego gazu, które ma jednak zostać wypracowane do połowy 2011 roku, co pozwoli na ostateczne zawarcie umowy.

Zacieśnieniu relacji Chin i Rosji w sektorze energetycznym towarzyszyło podpisanie wielu umów o współpracy gospodarczej. Chiny, które są obecnie drugim światowym konsumentem energii po Stanach Zjednoczonych, usilnie poszukują możliwości dywersyfikacji kierunków dostaw surowców energetycznych. Rosja jest z kolei w czołówce światowych producentów gazu ziemnego i ropy naftowej. Musi jednak zadbać o bezpieczeństwo zbytu swoich surowców, zapewniających olbrzymie wpływy do budżetu państwa.

Zbliżenie rosyjsko-chińskie stanowi wyraźny zwrot w polityce energetycznej Kremla. Zadeklarowana gotowość Moskwy do zaspokojenia całego zapotrzebowania Chin na gaz, jest wyrazem przeorientowania dotychczasowej polityki wobec Państwa Środka, która wynikała m.in. z obaw przed zbytnim wzmocnieniem chińskiej gospodarki rozszerzającej swoje wpływy w całym regionie Azji Południowo-Wschodniej. Do czynników, które determinują zmianę rosyjskiej polityki wobec wschodniego sąsiada należą m.in.:

1.uzyskanie nowych rynków zbytu na swoje surowce poprzez przeniesienie eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego z rynków europejskich na tereny Azji Południowo-Wschodniej,

2.zniechęcenie Chin do poszukiwania alternatywnych metod pozyskiwania gazu zimnego (metodami niekonwencjonalnymi),

3.powstrzymanie Chin przed dalszym pogłębieniem kontaktów i ścisłej współpracy energetycznej z krajami Azji Środkowej,

4.ożywienie chińskim kapitałem rosyjskiej gospodarki osłabionej światowym kryzysem ekonomicznym.

portal.arcana.pl: W jaki sposób rosyjska polityka energetyczna względem Chin koresponduje z polityką europejską w tym sektorze? Na co Europa powinna szczególnie zwracać uwagę w kontaktach Rosji z jej wschodnim partnerem?

TM: Magistrala ESPO ma dla Rosji strategiczne znaczenie, gdyż otwiera nowy rynek zbytu poza Europą, która dotąd pozostawała kluczowym odbiorcą rosyjskiej nafty. Wprawdzie, Moskwa zyskując nowe rynki zbytu na wschodzie, nie uniezależnia się od UE jako głównego klienta w pełni. Daje to jednak możliwość zwiększenia elastyczności w kształtowaniu polityki energetycznej wobec Brukseli, a co najmniej sposobność podważenia, i tak niewielkich, możliwości negocjacyjnych państw członkowskich UE (i samej KE, chociażby w aspekcie przyjęcia rozwiązań wynikających z Karty Energetycznej).

Oferta sprzedaży rosyjskiego gazu do Chin stanowi „ucieczkę” do przodu wobec amerykańskiej oferty wdrożenia technologii wydobycia tzw. gazu łupkowego w Państwie Środka. Stany Zjednoczone ogłosiły bowiem globalną inicjatywę na rzecz gazu łupkowego, do której zaprosiły 20 państw, w tym również Chiny.

Amerykańska EIA (Energy Information Administration) ocenia, że Chiny, które posiadają odpowiednią budowę geologiczną, mogą już za dwie dekady pozyskiwać ze skał (shale gas) aż 48% zapotrzebowania na ten surowiec. Oba państwa zamierzają współpracować w tej dziedzinie, o czym świadczą postanowienia prezydentów Baracka Obamy i Hu Jintao z listopada 2009 r. Dwaj przywódcy ogłosili wtedy pakiet działań na rzecz rozwoju czystej energii, gdzie jeden z podpunktów dotyczył właśnie gazu z łupków. Udostępnienie – na co zgodził się prezydent Obama – technologii wydobycia gazu łupkowego Pekinowi może posłużyć administracji waszyngtońskiej jako ważna karta przetargowa w negocjacjach z największym wierzycielem Stanów Zjednoczonych i wpłynąć na choćby częściową redukcję zadłużenia.

Amerykańskie korporacje jako jedyne na świecie dysponują na razie odpowiednią technologią i środkami finansowymi pozwalającymi na wydobycie gazu łupkowego na skalę przemysłową. Wizyta prezydenta Obamy w Chinach w maju 2010 roku i obecna (19-22 stycznia 2011 r.) prezydenta Hu w Stanach Zjednoczonych, potwierdza trend współpracy. Widmo rozwoju alternatywnych technologii pozyskania gazu jest źródłem panicznych obaw Rosji. Uderzyłoby to znacząco w Gazprom i kluczowy dla państwa rosyjskiego sektor gospodarki. Oferta dostaw rosyjskiego gazu do Chin ma na celu zniechęcenie Pekinu do inwestowania w kosztochłonne i niepewne technologie.

portal.arcana.pl: W jaki sposób nowa rosyjsko-chińska polityka tranzytowa wpłynie na sytuację w regionie środkowo-azjatyckim?

TM: Oferta sprzedaży gazu do Chin osłabia wysiłki Pekinu w celu „wyłuskiwania” spod rosyjskich wpływów byłych republik radzieckich, takich jak Turkmenistan, czy Kazachstan. Rosji szczególnie zależy na utrzymaniu strefy wpływów i ograniczeniu możliwości sprzedaży surowców naftowych inną drogą niż przez postradzieckie magistrale (łączące ten region ze światem), stanowiące własność Gazpromu. Jest to doskonały sposób dla Moskwy na zbilansowanie krajowego zapotrzebowania i zwiększenie zysków z eksportu. Kazachstan od 2006 r. eksportuje ropę do zachodniej prowincji Chin (1300 km) a Turkmenistan, pod koniec 2009 r. uruchomił gazociąg o długości ok. 7000 km, ciągnący się przez Uzbekistan i Kazachstan do Chin. Pozyskanie surowców z byłych republik radzieckich uderza w interesy rosyjskie w tym regionie, toteż dostawy rosyjskiej ropy i gazu ziemnego osłabiają penetracje Chin.

Przy tym wszystkim jednak należy zwrócić uwagę na fakt, że Chiny oferują Rosji kapitał i inwestycje w różnych sektorach gospodarczych, nie tylko w energetycznym. Pekin zaproponował, że sam sfinansuje budowę nowego gazociągu z Syberii przez Kraj Ałtajski do Chin. Udzielił także linii kredytowej (ok. 25 mld dol.), co dla kraju osłabionego światowym kryzysem ma niezwykle istotne znaczenie.

Pytał Stefan Jopek


Ostatnie wiadomości z tego działu

Prof. Nowak: Pracujmy nad tym, by zwolenników niepodległości przybywało

Prof. Nowak podsumowuje 2017 rok: właściciele III RP nareszcie odsuwani od władzy

prof. Nowak: Przypomnienie samego 1918 roku nie wystarcza, by zrozumieć czym jest niepodległość

The New York Times vs. Polish history

Komentarze (2)
Twój nick:
Kod z obrazka:


nieswicz
13.03.2013 2:50
Ten artykul sie zupelnie zdezaktualizowal. Nie bedzie zadnego porozumienia o eksporcie rosyjskiego gazu do Rosji, bo Chinczycy nie sa takimi idiotami w kwestii wlasnego interesu politycznego, jak Polacy. Nigdy nie zgodza sie na parytet cenowy sprzedazy rosyjskiego gazu do Europy. Polska placi 400 $/1000 m3, Niemcy gdzies tak 30% mniej. Miedzynarodowe ceny gazu skroplonego spot sa na poziomie duzo nizszym. Chinczycy importuja z Turkmenistanu gaz za 150 $/1000 m3. Musieliby upasc na glowe, by kupowac gaz od Rosjan. Raczej wykorzystaja amerykanskie technologie gazu lupkowego i beda wydobywac swoj. Co do ropy, w Australii udokumentowano zloza ropy z tzw. zrodel niekonwencjonalnych (shale oil) odpowiadajace zasobom calej Arabii Saudyjskiej. Amerykanie zapraszaja cala Azje Poludniowo-Wschodnia do wspolpracy, rowniez firmy chinskie. Ten fakt dezawuuje wszystkie rozwazania geopolityczne dotyczace ropy naftowej - Arabia Saudyjska, Rosja itd.
Dzordz1
04.02.2011 9:43

Pekin gra na przejecie Syberii.


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.