Nieraz po nastrojach głęboko defetystycznych następowało niezwykłe odrodzenie ducha – rozmowa z Grzegorzem Górnym, współreżyserem filmu „Gdzie był Bóg w Smoleńsku?”

Z redaktorem Frondy, współreżyserem filmu „Gdzie był Bóg w Smoleńsku?” rozmawiamy nie tylko o Katastrofie, ale też o roli Krzyża św. w polskiej mentalności i o kondycji duchowej Polaków.

18.04.2012 10:56

Portal ARCANA: Kiedy pojawił się pomysł nakręcenia filmu o Smoleńsku, w którym podniesiony byłby aspekt religijny?

Grzegorz Górny: 10 kwietnia 2010 r. byliśmy w trakcie składania kolejnego numeru Frondy. Mieliśmy 2 tygodnie na wysłanie materiałów do drukarni. Po tragedii postanowiliśmy radykalnie zmienić koncepcję numeru i skomponowaliśmy całkiem inny zestaw tekstów. Wyszedł nam monograficzny numer poświęcony katastrofie smoleńskiej. Staraliśmy się oświetlić to wydarzenie z różnych stron. Wiodącym blokiem tekstów były materiały ukazujące tragedię w optyce chrześcijańskiej. Spojrzenie z tej perspektywy zaprezentowali na łamach periodyku m.in. ks. Robert Skrzypczak i o. Augustyn Pelanowski. Z czasem, gdy zobaczyliśmy, że ta tematyka jest spychana na margines zainteresowań głównych mediów, deprecjonowana czy ośmieszana, postanowiliśmy nakręcić film. Na targach książki katolickiej, w rok po katastrofie, udało nam się spotkać z przedstawicielami wydawnictwa Rafael z Krakowa, z którymi ustaliliśmy, że stworzymy film, ukazujący tragedię smoleńską z perspektywy religijnej. Dla nas ta perspektywa jest fundamentalna.

Portal ARCANA: Zbieżność śmierci bł. Jana Pawła II w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia ze śmiercią pasażerów Tupolewa, reakcja Polaków na narodową tragedię, wymownie potwierdzają słowa, które Pan powtarza na spotkaniach, że „Polacy spotkali się pod Krzyżem”.

GG: Motyw śmierci w przeddzień Święta Bożego Miłosierdzia pojawił się w trakcie kręcenia naszego filmu w wypowiedziach samych bohaterek, wdów smoleńskich.

Dzień katastrofy spędziłem w domu Tomasza i Magdy Mertów i przekonałem się na własne oczy, jak wielką rolę pełniła tam modlitwa. Sam zresztą przywiozłem księdza, który odprawił wieczorem Mszę św. w domu Tomka. Później odbyło się całonocne czuwanie przy trumnie przywiezionej z Moskwy. Tamtej nocy wiele osób przewinęło się przez mieszkanie. Widziałem siłę modlitwy, wspólnotę wiary, jaka manifestowała się wokół tego wydarzenia. Byłem też na pogrzebie Andrzeja Przewoźnika, którego żona powiedziała mi wtedy, że nie przetrwałaby tego wszystkiego bez Bożego Miłosierdzia. Ono było dla niej ratunkiem. Takie ujęcie problemu w filmie pojawiło się naturalnie jako efekt zarejestrowania rzeczywistości tamtych dni.

Portal ARCANA: Katastrofa utrwala kilka stereotypów czy mitów narodowych. Hekatomba krwi, mesjanizm, Mickiewiczowski mit, może nie matki, ale „żony Polki”, kobiety, która zostaje sama, gdy mężczyzna ginie w służbie ojczyźnie. Wraca też mit Polaka – katolika, wraca konfrontacja narodu, który w tym państwie nie czuje się jak u siebie w domu. Jak odczytać te wszystkie znaki?

GG: Najmocniejszym doświadczeniem było dla mnie odkrycie, że nie ma Polski poza katolicyzmem, poza religią. Gombrowicz narzekał, że polskość nie ma formy, gdy tymczasem tą formą jest katolicyzm. Innej formy nie mamy.

Portal ARCANA: Obecnie, czy w całej historii?

GG: Myślę, że w ogóle, od wieków. Odmianami tej formy polskości były sarmatyzm, a później romantyzm i one odcisnęły najsilniejszy wpływ na naszą kulturę. Tamte formuły jednak minęły, a polskość ostała się w katolicyzmie. W obliczu tej tragedii Polacy potrafili się odnaleźć tylko pod Krzyżem. Język i symbolika chrześcijańska pozwoliły Polakom pogodzić się i przyjąć to, co się stało, odnaleźć w tym jakiś głębszy sens. Bohaterki filmu mówią przejmujące słowa, że przyjęły katastrofę, śmierć bliskich osób, jako dar od Pana Boga, co w ludzkim, codziennym wymiarze, jest nie do przyjęcia. Okazuje się też, że nawet ci pasażerowie, którzy byli niewierzący, którzy walczyli z Kościołem, mieli pogrzeb katolicki. Poza jedną osobą – tam mąż się nie zgodził, chociaż cała rodzina chciała pochówku katolickiego. To też pokazuje, że prawie wszyscy, niezależnie od życiowych dróg, w momencie doświadczenia granicznego odnaleźli się właśnie w chrześcijaństwie, i to nie amorficznie rozumianym, ale właśnie w Kościele katolickim, z całą jego obrzędowością i tradycją.

Portal ARCANA: Czy nie brzmi to ekskluzywnie? Sarmatyzm mieścił w sobie protestantów, prawosławnych...

GG: W Smoleńsku także polegli prawosławni, protestanci... Nie odniosłem wrażenia, by oni zostali wykluczeni z narodowej wspólnoty. Ona bardzo mocno sięga do tradycji tolerancyjnej, do Rzeczypospolitej wielowyznaniowej. Symboliczna postacią tego okresu jest hetman Jan Zamoyski, który powiedział: Dałbym sobie rękę uciąć za to, żebyście się nawrócili, ale oddałbym drugą w waszej obronie, gdyby was miano prześladować za wiarę. Nie było to wyrazem jego indyferentyzmu religijnego, bo przecież Zamoyski zakładał na wschodzie kolegia jezuickie, które były ośrodkami ewangelizacji. Motyw takiej wspólnoty przeplata się przez całe dzieje Polski do naszych czasów.

Portal ARCANA: Film „Gdzie był Bóg w Smoleńsku?” na tle innych powstałych o Smoleńsku dokumentów, wypełnia lukę duchową. Pewnie tych nieporuszonych aspektów jest więcej. Jakich obrazów o tragedii smoleńskiej jeszcze brakuje?

GG: Lektorem czytającym wiersze w filmie był Antoni Krauze, reżyser m.in. „Czarnego czwartku”.

Zamierza on zrobić film fabularny, który ukaże okoliczności tego feralnego lotu. Jeżeli uda mu się to zrobić i do tego czasu zostaną wyjaśnione w szczegółach okoliczności tragedii, to powstałoby bardzo wartościowe kino mogące liczyć na szeroką publiczność.

Portal ARCANA: W Pańskim filmie przewijają się, oprócz żon ofiar katastrofy, postacie Michała Lorenca (muzyka), Antoniego Krauzego (lektor), Wojciecha Wencla (poezja). Jakiej recepcji filmu Pan oczekuje przy takich znakomitościach?

GG: Twórca nigdy do końca nie wie, jak jego dzieło zostanie odebrane. Moją intencją było jednak dać ludziom nadzieję. Obserwuję przygaszenie ducha narodowego, zwłaszcza po ostatnich wyborach parlamentarnych, kiedy wyraźnie zaznaczył się wzrost wpływu obyczajowej lewicy. Widoczne są wśród nas nastroje fatalistyczne. Rozmawiałem ostatnio na ten temat z Bronkiem Wildsteinem. Po 10 kwietnia wiele osób oczekiwało mobilizacji społecznej, która pomoże uporać się z wieloma problemami naszej wspólnoty narodowej. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło. Wildstein powiedział mi, że podobne nastroje panowały po zakończeniu I pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 r. Wydawało się, że Ojciec Święty zmobilizuje Polaków, tymczasem on wyjechał i władza wróciła do starych sztuczek, nie było widać poprawy. Na spotkaniach SKS-u czy KOR-u panował nastrój przygnębienia: „Skoro to nas nie zmieniło, to już nam nic nie pomoże, nie da się wykrzesać żadnego entuzjazmu” – mówiono. Organizowano poparcie dla jakieś petycji i uznano, że jeśli w 40-milionowym narodzie uda się zebrać 10 tys. podpisów, to będzie wielkim sukcesem. I niedługo później wybuchła Solidarność – wszystkich to zaskoczyło, nikt się tego nie spodziewał. Podobnie było na Węgrzech. W latach 2006-2007 jeździłem tam i słuchałem Węgrów. Gyurcsány wygrał wybory drugi raz z rzędu i gorący patrioci byli załamani. „Nasz naród nie istnieje – mówili – jesteśmy skundleni, już się nigdy nie podniesiemy, patrzcie, jacy Polacy są wielcy, mają godność, honor, nie dają sobie wyprać mózgów”. Kilka lat temu takie tam były nastroje, a dzisiaj sytuacja się odwróciła. Pewne procesy społeczne są więc zupełnie nieprzewidywalne. Nie ma pewności, że sytuacja będzie deterministycznie rozwijać się w tym, a nie innym kierunku. Dlatego nie ma sensu wpadać w rozpacz czy zniechęcenie. Nieraz po głębokich nastrojach defetystycznych następuje odrodzenie ducha i tego dzisiaj należy oczekiwać.

Rozmawiał Jakub Maciejewski


Ostatnie wiadomości z tego działu

Co po maturze? - ciąg dalszy rozważań o edukacji

25-lecie III RP tylko dla elit?

Jak dziś zbudować szkolę średnią sześcioletnią?

Prof. Marciniak: Antypolonizm Rosjan pochodzi z Zachodu VIDEO

Komentarze (6)
Twój nick:
Kod z obrazka:


That's an ingenious about health insurance money comparehealthinsur.com heath insurance quotes o
10.02.2014 23:27
That's an ingenious about health insurance money comparehealthinsur.com heath insurance quotes online it. bestlifeinsurpolicy.com thinking way drug viagra levitra cialis heliomeds.com of
Greetings Brother Highhorse,I was referred to your site by your mom,who is a high-ranking maengr wit
01.12.2013 23:54
Greetings Brother Highhorse,I was referred to your site by your mom,who is a high-ranking maengr within SFMTA(she was once my direct Superintendant). She mentioned that you are an omo Sango. I am also an omo Sango,and Babalawo.My 13 year old is a Black-belt under Instructor Ed Hernadez in Kajukenbo in San Pablo,California. I am of Tawasa (Creek) ancestry. Jowo gbogbo Irunmoles ati Eledumare fun gbobgbo aiku,alaafia,ire,aje,ati isegun re (May the Orisa,and God Almighty continue to give you Long Life,Peace,Good Luck,Wealth,and Victory against all Enemies/Obstacles-ASE !
singer
06.05.2012 12:11

To argument uniwersalny. Zawsze go mozna zastosowac.

Armen
29.04.2012 13:21

wrócił troll z wybiórczej

singer
28.04.2012 15:20

„Gdzie był Bóg w Smoleńsku?”

- Patrzyl jak prawa natury, przez Niego stworzone, karza partaczy za ich partaczenie. I byc moze myslal ze stworzyl dobre prawa natury.

Danka
22.04.2012 16:13

Mam nadzieję, że do duchowego odrodzenia dojrzewają też twórcy nihilistycznej, rzekomo "postchrześcijańskiej" sztuki. Znudzenie, obrzydzenie, poczucie wyjałowienia i zagubienia w opustoszałym labiryncie, które przewijają się przez  twórczość niewierzących artystów powinny im dać do myślenia. Bez klasycznej metafizyki umiera sztuka.


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.